Przeskocz do treści

Książki

Sławomir Dawidowski „Evita Perón. Pierwsza Dama Populizmu” (20 zł)

     Sławomir Dawidowski jest politologiem o specjalizacji: marketing polityczny. W przesłanym do nas liście swoją książkę określił jako „biografię socjalno-populistyczną”. A dalej: Pisana jest ona z pozycji fanatyka i populisty, bowiem uczciwe pisanie o zjawisku Evity odbywać się może jedynie pod wpływem jej fanatycznego ducha. Krąży on po świecie niczym wyrzut sumienia dla socjalizmu i coraz bardziej realna groźba dla zdychającego kapitalizmu. Boją się go wszelkiej maści demokratyczne dziwolągi, które zupełnie słusznie odbierają go jako śmiertelne zagrożenie.

Określenia związane z Evitą Perón, podane przez autora książki:

REWOLUCJONISTKA – uważała, że przyszła na świat w celu przeprowadzenia rewolucji narodowo-socjalnej.

FANATYK – ideę sprawiedliwości społecznej chciała uświęcić krwią jej wrogów. Jej mąż Juan Perón odmówił i stracił władzę.

TRYBUN LUDOWY – zaraziła swoim entuzjazmem i fanatyzmem niezliczone tłumy ludzi, wymusiła na nich uległość i pchnęła do walki o sprawiedliwość społeczną.

MADONNA ARGENTYNY – jej zdjęcie otoczone aureolą stało na ołtarzach. Ku zgorszeniu Watykanu ludzie modlili się do niej.

RELIKWIA – jej zwłoki w tajemnicy wywieziono z Argentyny i pochowano pod fałszywym nazwiskiem we Włoszech. Za nazwanie córki Ewą groziło w Argentynie więzienie.

FUNDACJA EWY PERÓN – największa organizacja dobroczynna w dziejach świata.

WAMP – była uważana za jedną z najlepiej ubranych kobiet świata.

FEMINISTKA – założyła Partię Kobiet.

NAŚLADOWCZYNIE – Isabelita Perón – pierwsza w dziejach świata kobieta prezydent. Rządziła m.in. przy pomocy Szwadronów Śmierci.

Madonna – w musicalu „Evita”. Jej wizja Evity nie miała z nią prawie nic wspólnego.

Jacek Wegner „Bez świadków obrony. Historia Jerzego I Ryszarda Kowalczyków” (15 zł)

     Książka opowiada o losach dwóch braci, Ryszarda i Jerzego Kowalczyków, którzy w październiku 1971 r. wysadzili aulę Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu w proteście przeciwko krwawemu stłumieniu przez władzę komunistyczną protestów na Wybrzeżu w ’70. Bracia dzień detonacji wybrali nieprzypadkowo – akcję zaplanowali na dzień przed planowaną w auli uroczystością z okazji Dnia Milicjanta. :)

Proces Kowalczyków wywołał ostrą reakcję niezależnej opinii publicznej w kraju i na Zachodzie, oburzonej wysokimi wyrokami (Jerzego skazano na karę śmierci, Ryszarda na 25 lat więzienia). Jacek Wegner wpisuje tragiczne losy Jerzego i Ryszarda w szerokie tło rzeczywistości moralnej i politycznej lat 1944-2006.

„Takiej nocnej eksplozji z 5 na 6 października 1971 roku Opole nie słyszało od zakończenia wojny. Huk obudził wielu mieszkańców w promieniu co najmniej trzech kilometrów od Wyższej Szkoły Pedagogicznej…”.

Piotr Legutko „Dlaczego zawiedliśmy?” (13 zł)

     O czym mówią rozmówcy w tej książce? Wszyscy o współczesnej Polsce, choć z bardzo różnych punktów widzenia. Polityk, nauczyciel, lekarz, historyk, językoznawca, urzędnik, socjolog, ekonomista, ksiądz, aktorka, psycholog, filozof…

Z ich opowieści wyłania się ciekawy obraz polskiego lasu, choć każdy widzi w nim inne drzewa, bo każdy ma inne doświadczenia. Las jest dwudziestoletni, zaskakująco jak na swój wiek dorodny, niewątpliwie godny podziwu. Trudno uciec od konstatacji, że mamy swój złoty czas w historii i całkiem nieźle go wykorzystujemy. My, Polacy, choć niekoniecznie Polska jako państwo. Sprawdzamy się na codzień jako przedsiębiorcy, zawodzimy jako obywatele, urzędnicy, politycy. Potrafimy zadbać o siebie, o swoje rodziny, o własne firmy, nie bardzo nam wychodzi zorganizowanie sprawnych struktur władzy publicznej. Dlaczego zatem zawiedliśmy? I kogo? Czy 20 lat niepodległości należy uznać za zmarnowane?

Antoni Ferdynand Ossendowski „Lenin” (25 zł)

     Światowy bestseller lat trzydziestych XX wieku, książka demaskatorska, zdzierająca maskę rewolucji październikowej i odsłaniająca prawdziwe oblicza jej przywódców oraz mechanizmy ich postępowania, a jednocześnie dogłębna analiza i surowa ocena systemu komunistycznego. Uznano ją za antyradziecki paszkwil.

Obraz rewolucji „od kuchni” zapada w pamięć tym bardziej, że jest to zapis wnikliwych obserwacji naocznego świadka wydarzeń.

Niniejszy tom jest nowym wydaniem tego skutecznego remedium na nieznajomość kulis narodzin sowieckiej państwowości.

Wydanie wzbogacone o przedruk ilustracji z wydania z 1930 r.

Anna Zechenter „KGB gra w szachy” (25 zł)

     Fałszywy obraz Ernesto Guevary („Che”), ubliżający jego ofiarom – rozstrzelanym i zamęczonym – zawdzięcza swoją egzystencję nie tylko propagandzie Hawany czy Moskwy. Lwią część odpowiedzialności za wystawienie oprawcy pomnika, za zbezczeszczenie pamięci umarłych, za upokorzenie ich rodzin ponoszą pisarze, wydawcy i dziennikarze wolnego świata, aktorzy, reżyserzy i bezkrytyczni czytelnicy.

Były kanclerz Gerhard Schroeder nazwał Putina „demokratą bez skazy”, jeździł razem z nim saniami i na traktorze, Putin był honorowym gościem na 60. urodzinach ówczesnego kanclerza – razem z całym kozackim chórem, zaś kanclerz zaadoptował dwoje dzieci z sierocińca w rodzinnym mieście Putina, Petersburgu. Chadecka kanclerz Angela Merkel postawiła na swoim biurku portret carycy Katarzyny, a Steinmeier, do listopada 2009 roku socjaldemokratyczny wicekanclerz, zachwycał się grą na gitarze Siergieja Ławrowa, ministra spraw zagranicznych. Tymczasem liczba agentów Moskwy w Niemczech jest coraz wyższa, dużo wyższa niż w czasach ZSSR…

Janusz Horodniczy „Młodsi od swoich wyroków” (20 zł)

     „Młodsi od swoich wyroków” stanowi pierwszą część trylogii pt.: „Kawał życia” i obejmuje lata 1935-1956, czyli czas burzliwej młodości autora, który z rodzinnego Wilna został przesiedlony na Ziemie Odzyskane. We Wrocławiu w roku 1950 powołał do życia organizację polityczną, znaną pod nazwą „Wrocław – Północ”, „Batalion młodzieżowy AK” bądź  „Proletariat”. Po dwóch latach działalności grupa została zlikwidowana przez WUBP, a Horodniczy skazany na 15 lat więzienia. Książka przedstawia więc tragiczne losy Pokolenia Kolumbów rocznik 30, którzy byli więzieni i prześladowani za walkę o ideały, a także ukazuje warunki życia i atmosferę słynnych więzień PRL-u.

Roman Dmowski „Nasz patriotyzm” (4 zł)  

     Fragment książki: Zresztą życie ekonomiczne nie może rozwijać się normalnie tam, gdzie wszelka inicjatywa osobista lub zbiorowa jest skrępowana, gdzie nie wolno stowarzyszać się w celach gospodarczych, a nawet dla pozyskania lepszego kredytu, gdzie żadna instytucja lub przedsiębiorstwo nie mogą być pewne swego istnienia. (…)

Polityka nasza musi być rewolucyjną, bo organiczna być nie może, bo nie ma żadnego gruntu legalnego, na którym by się mogła oprzeć; nie może ona pozostać polityką obrony, bo szczątki, które nam zostały, nie pozwalają żyć i rozwijać się, i program ograniczony do obrony byłby programem powolnego konania. Działalność nasza musi dążyć do zdobyczy politycznych, być nie tylko odporną, ale i zaczepną. (…)

Środki tej polityki są niezliczone. Nie uważając za potrzebne wyszczególniać ich na tym miejscu, ograniczymy się do zaznaczenia, że jedne z nich mają na celu jawne, będące dla wrogów groźbą, budzenie we własnym społeczeństwie świadomości i energii politycznej, inne – skierowane wprost przeciw rządowi i jego agentom, polegają na stawianiu działalności rządu możliwych przeszkód lub noszą wprost charakter odwetu i kary. Pojedyncze i zbiorowe manifestacje i obchody, różne formy biernego protestu, bezrobocia lub choćby odmowa płacenia podatków, (…) niszczenie materialnych zasobów rządu, wreszcie kary wymierzane na gorliwszych agentach władzy lub na zdrajcach sprawy narodowej – oto sposoby działania, za pomocą których utrudnia się wrogowi egzystencję w podbitym i gnębionym kraju, wprowadza się rozkład do jego systemu i rzuca strach na ośmielonych bezkarnością jego służalców. (…)

A celem naszym najbliższym – zmuszenie rządu do cofnięcia się ze swej drogi, do rozpoczęcia okresu ustępstw.

Zobaczymy, kto tę walkę przetrzyma, czy my, oparci na naszej masie narodowej, czy rząd ze sferą tchórzliwych „czynowników”? (…)

Słyszymy już szeptane drżącymi usty słowo „ofiary”… Nie ma patriotyzmu bez gotowości do ofiar. Kto chce ocalić nasz naród, nie nadstawiając karku, ten będzie widział powolne jego gnicie…

Oto główna podstawa naszej polityki względem rządu zaborczego. Cel – zdobycze polityczne, zmuszenie rządu do ustępstw, środki – nieustająca chroniczna rewolucja.

(…) Te strony życia narodowego, których rozwinąć nie można na gruncie legalnym, stworzymy w postaci nielegalnej.

Jacek Trznadel „Mój bohater Kukliński” (8 zł)

     (…) Samotna walka płka Kuklińskiego stawia w ostrym świetle problem oceny lat panowania komunistów i PRL-u, niesuwerennego tworu sowieckiego. PRL, podobnie jak w pierwszej połowie XIX wieku Królestwo Polskie, była pseudopaństwem bez wolności. Bunt i sprzeciw Belwederczyków, Wysockiego i innych, był decyzją w imię prawa narodu do wolności. A imperium sowieckie jako imperium totalitarne było przecież złem większym (ludobójstwo), niż azjatyckie imperium carskie. Uznanie bohaterstwa Kuklińskiego oznacza ukazanie roli władców PRL, w tym gen. Jaruzelskiego, jako podporządkowanych imperium zła, a także ludobójczej ideologii, którą określali jako szczytną.

Roman Konik „Czarna legenda generała” (4 zł)

     Nie ulega wątpliwości, że casus Pinocheta jest pod wieloma względami wyjątkowy: żaden inny polityk XX wieku nie ma tak złej prasy, jak właśnie generał Augusto Ugarte Pinochet. Nienawiść do generała u lewicowych „obrońców praw człowieka” przekroczyła już granice absurdu, łatwiej z ich ust usłyszeć usprawiedliwienie pod adresem Stalina, Pol Pota, Mao niż Pinocheta. (…)

Obserwując ten zjednoczony front nienawiści, postawić można tylko jedną tezę: największą winą Pinocheta było to, że skutecznie zatrzymał rewolucyjny marsz komunistów z Hawany do Ziemi Ognistej, powstrzymując tym samym komunistów przed zawładnięciem całą Ameryką Południową i wprowadzeniem tam pax sovietica.

Jacek Kacperski „Szkoła austriacka wobec socjalizmu” (11 zł)

      Jest kilka znaczących różnic w podejściu do liberalizmu gospodarczego, nawet w łonie samej szkoły austriackiej, jak wynika z treści lektury Jacka Kacperskiego. Oznacza to, że nie ma potrzeby odwracać się od kapitalizmu tylko dlatego, że jakiś zakres jego zwolenników jest w stanie popierać imigrację. Przecież nie wszyscy zwolennicy wolnego rynku muszą mieć tak jednolite podeście do opisywanych tu zagadnień, co oznacza, że mogą być na przykład zwolennikami kapitalizmu narodowego, występującego przeciwko zgubnym konsekwencjom owej imigracji. Oznacza to również, że dla osób o nacjonalistycznym i socjalistycznym podejściu do kwestii społecznych, a kapitalistycznych zapatrywaniach na ekonomię, publikacja ta stanowi znakomite kompendium wiedzy na tematy podstawowe odnośnie ideologii wolnorynkowej, przynajmniej w tym zakresie, w którym ową ideologię chcą popierać. Jest jeszcze jedno przesłanie tej książki: ponieważ kapitalizm nie jest doktryną jednorodną, nie ma podstaw do atakowania jego podstawowych założeń tylko dlatego, że państwo stara się wprowadzać w życie jego zmutowaną wersję, która wypacza postrzeganie idei wolnorynkowej w oczach społeczeństwa.

Fragment książki: Historia szkoły austriackiej to historia wolnej myśli ekonomicznej. Myśli, która wywodzi się od średniowiecznych badaczy życia gospodarczego, stanowi dziś intelektualny bastion obrońców wolnego rynku. Przez wieki szkoła austriacka dostarczała nam wielu argumentów w dyskusji ze zwolennikami ingerencji państwa w gospodarkę. Ekonomiści zaliczani do szkoły austriackiej święcili szczególne triumfy, gdy teorie krytykujące wolny rynek okazywały się fałszywe. Dlatego właśnie warto studiować dzieła takich ekonomistów jak Friedrich von Hayek czy Ludwig von Mises, ich zawartość pozwala nam zrozumieć ekonomię oraz uczy nas, że nie można dostać czegoś za nic.

Stanisław Michalkiewicz „Walka o fabrykę gwoździ” (20 zł)

     Skąd się wziął kryzys gospodarczy i kto jest temu winien? W prosty sposób autor wyjaśnia przyczyny dzisiejszego załamania gospodarczego. Dominacja na polskiej scenie politycznej partii lewicowych lub kryptolewicowych, także związków zawodowych, jest jedną z przyczyn porażająco niskiego poziomu wiedzy ekonomicznej Polaków. Przeważa przeświadczenie, że niskie płace, renty, emerytury itp. może podnieść dodrukowanie złotówek. Pogląd taki wyrażają nawet uznani ekonomiści z dyplomami najlepszych polskich uczelni.

Także w środowiskach patriotycznych, szczerze zmartwionych stanem polskiej gospodarki i zasobnością obywateli, dominuje przekonanie, że lepiej jest, aby nikt nic nie miał, niż gdyby jeden miał więcej od drugiego.

Spotkać można przedsiębiorców działających z umiarkowanym powodzeniem, którzy nie rozumieją i nie dostrzegają różnicy między kredytem a kapitałem. Powszechne jest niezrozumienie przyczyn obecnego kryzysu finansowego i gospodarczego, a przedstawiciele mainstreamu mają w tym względzie tyle tylko do powiedzenia, że „jak coś rosło wiele lat, to musi teraz maleć”.

Kryzys sprzyja demagogom, którzy ogłaszają koniec kapitalizmu i domagają się interwencji państwa. Nie mówią jednak, że własność to dziś często fikcja, a sowicie opłacany managment nie ponosi praktycznie żadnej odpowiedzialności za swoje poczynania…

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.