Przeskocz do treści

Kryzys Rodziny Problemem Uniwersalnym

Luty 7, 2012
tags:

     Starzejące się społeczeństwo, jako zjawisko nierozerwalnie związane z niskim przyrostem naturalnym, spadek liczby zawieranych małżeństw, emigracja zarobkowa – wszystko to stanowi o problemach województwa lubelskiego, które w przeciągu najbliższych lat mogą odcisnąć swoje negatywne piętno na strukturze naszego regionu, choć są to oczywiście również problemy uniwersalne dla całej Polski, a nawet w pewnym stopniu także Europy.

16 tys. – jest to liczba dzieci, jakie według GUS przyszły na świat od stycznia do końca września ubiegłego roku w naszym regionie. Nie napawa to optymizmem, jeśli weźmiemy pod uwagę, że jest to blisko o 6 proc. mniej niż przed rokiem i zestawimy to z informacją o wzroście liczby zgonów.

Bez wątpienia mamy więc do czynienia z kryzysem, i to zarówno w wymiarze kulturowym, jak i materialnym, co tak jak zostało już zaznaczone stanowi niestety tendencję ogólnopolską i europejską (w tym ostatnim przypadku jest to akurat kryzys bardziej w znaczeniu kulturowym niż materialnym). W Polsce po prostu przestaje się opłacać żyć i pracować, nie mówiąc już o zakładaniu rodziny, co potwierdzają kolejne eksperckie wyniki badań. Wynika z nich na przykład, że na małżeństwo decydujemy się później niż zwykle. Zazwyczaj decyzję tą podejmują osoby w przedziale wiekowym od 26 do 30 lat.

Sytuacji tej trudno zresztą się dziwić, zwłaszcza gdy uświadomimy sobie, iż koszty życia w Polsce nie maleją, a wprost przeciwnie – stale rosną. Dlatego młodzi Polacy, zanim w ogóle pomyślą o zakładaniu rodziny, zabiegają w pierwszej kolejności o ustabilizowanie swojej sytuacji finansowej.

Z kolei kryzys w wymiarze duchowym idealnie wpisuje się w schemat upadku tradycyjnych wartości w całej Europie. Rozpastwienie moralne i obyczajowe, jako nieodłączny element popularnej dziś popkultury, propagowane głównie przez dominujące na rynku medialnym ośrodki liberalno-lewicowej propagandy pod postacią „nowego i wyzwalającego stylu życia”, stanowi silny bodziec wywierania wpływu na życiowe decyzje podejmowane przez młodych ludzi. Owe rozpastwienie moralne to podstawowa przyczyna kryzysu współczesnej rodziny. Postawa ta nakazuje na przykład traktować małżeństwo w sposób wręcz trywialny, pojmując partnerstwo bardziej w kategoriach bliższej znajomości pomiędzy dwojgiem ludzi, aniżeli jako związek budowany w oparciu o silne podstawy emocjonalno-uczuciowe. Konsekwencją takiego podejścia jest zauważalny wzrost liczby rozwodów wśród młodych małżonków, co tylko potwierdza tezę o trywializacji instytucji rodziny oraz niedojrzałości i upadku zasad moralno-obyczajowych wśród młodych Polaków.

Wszystko to prowadzi do sytuacji, w której młodzi ludzie, pozbawieni pozytywnych wzorców (a ich dostarczaniem powinny być zainteresowane pokolenia starsze), demoralizowani nieustanną medialną propagandą i funkcjonujący w odmętach nihilistycznej popkultury, nie potrafią sobie ułożyć życia, ze szkodą dla siebie, a w szczególności ze szkodą dla swoich dzieci (jeśli oczywiście takowe posiadają), które dla prawidłowego rozwoju psychicznego powinny mieć zapewnioną zdrową atmosferę rodzinną.

Pochodną tych negatywnych tendencji jest sygnalizowany już wzrost liczby rozwodów oraz wzrost liczby dzieci rodzących się poza związkami małżeńskimi, a także wzrost liczby panien i rozwódek wśród młodych matek. Jak przyznaje pracownik jednego z urzędów stanu cywilnego w regionie lubelskim: Często zdarza się, że kobieta ma troje dzieci i każde ma innego ojca.

Jak słusznie zauważył Michał Wojciechowski w „Rzeczpospolitej” z 6 lutego 2012 roku: Na miejsce założeń o podstawach chrześcijańskich i wolnościowych wchodzą nowe ideologie. Zamiast wolności wyznania – odgórny i nietolerancyjny laicyzm. Dalej – swoboda moralna, która przez aborcję i rozkład rodzin niszczy życie ludzi, a w skali społecznej powoduje kryzys demograficzny. Szum wokół orientacji seksualnej. (…) Do tego dochodzi przechwycenie większości mediów przez kastę rządzącą i lewicę, a więc postępująca cenzura.

Skoro więc rodzina przestaje pomału wypełniać swoje podstawowe funkcje wychowawcze, a mowa również o tych rodzinach, które oprócz dzieci składają się z obojga rodziców, z tym że obecnych w nich jedynie fizycznie, nie wychowawczo, to kto lub co przejmie rolę kształtowania młodego pokolenia? Popkulturowa telewizja, w domyśle liberalno-lewicowa inżynieria społeczna? Ta sama, która z pogardą każe odnosić się do tradycji czy pochodzenia, atakując prawdziwe wartości, wynosząc na piedestał tandetę i ceniąc zdziczenie?

Tak czy owak młodzież skądś wzorce czerpać będzie, a jak widać na podstawie powyższego – od tego, w którą stronę aktualnie skieruje swoje zainteresowania, zależeć będzie przyszłość nas wszystkich. Bowiem „takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”.

Możliwość komentowania jest wyłączona.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.